Moi ulubieńcy kosmetyczni <3

Dzisiaj wpis o kosmetykach do makijażu. Każda z nas się maluje i jest ciekawa co nowego i wartego przetestowania mogłaby sobie sprawić. Wiem, że jakiś czas temu były mega promocje w Rossmanie, ale z braku czasu nie zdążyłam na nie. Może to i dobrze bo nie lubię tłumów, kolejek i wszystkiego takiego hmmm przekopanego i rozwalonego. 

Oto kilka moich propozycji:

  1. Prasowany puder MAX FACTOR (transparentny 05)

1

2

Długo przekonywałam się do tego pudru, ale muszę przyznać to był dobry wybór. Puder wtapia się w skórę, nie robi efektu maski i wyrównuje się z naturalnym kolorem skóry. Czasem jak potrzebuję, gdzieś szybko wyjść, a nie chce mi się nakładać podkładu to ten puder idealnie mi go zastępuje. 

      2. Podkład true match od L’Oreal (2.N Vanilla)

3

Jeden z lepszych podkładów jakie miałam! Ostatnimi czasy często malowałam się podkładami od Bourjois, ale uważam, że się zepsuły. Tony podkładów wchodzą w żółte odcienie, które bardzo widać na mojej bladej cerze. Podkład od L’Oreal kupiłam tak naprawdę z polecenia pani ekspedientki i uważam to za dobry wybór. Kolor jasny, nie odznacza się na buzi, nie robi efektu maski. Jedyny mały mankament, nie matowi zbyt długo buzi. 

        3. Pomadka Golden Rose LONGSTAY (13)

4

Najlepszy produkt z wszystkich, które tutaj wymieniłam i wymienię. Każda z nas używam pomadki i zapewne żadnej z Was nie chce się jej poprawiać co 5-10 minut, bo albo kolor jest już za słaby, schodzi szybko przy jedzeniu czy piciu, albo zostawia obrzydliwe białe obramówki. Nic z tych rzeczy, z tego błyszczyka będziecie zadowolone pod jednym warunkiem, że lubicie matowe pomadki. Dzięki tej pomadce będziecie zadowolone z intensywnego koloru, który utrzymuje się przez wiele godzin, nie schodzi przy jedzeniu czy piciu i nie zostawia białych obramówek, które doprowadzały mnie do szału. Jeden mały mankament, wysuszają lekko usta, ale coś za coś 🙂

       4. Cienie do oczu BRONX COLORS (Vintage Glamour)

7

8

Świetne cienie do oczu od marki Bronx Colors. Niestety nie dostaniecie ich w Polsce 🙁 Czekałam na nie dokładnie 2-3 tygodnie, aż przyjdą ze Stanów Zjednoczonych. Dodatkiem do cieni jest róż do policzków. Nie zawsze szaleję z cieniami, ale te są bardzo praktyczne, jasny służy mi za bazę, a czarnym wykonuję kreskę, albo delikatnie kontruję oko. Muszę przyznać, że cienie mają bardzo dobrą pigmentacje. 

         5. Rozświetlacz WIBO (DIAMOND ILLUMINATOR)

5

6

Która z Was go już miała? Przyznać się. Ma piękny szampański odcień i świetnie rozświetla buzię. Jest mały, aczkolwiek bardzo wydajny. Ten na zdjęciu ma już pół roku, a używam go dzień w dzień. 

      6. ELF (nabłyszczająca baza pod cienie)

9

Nabłyszczająca baza pod cienie, której też niestety nie dostaniecie w Polsce 🙁 Podobnie jak cienie, przyszła do mnie ze Stanów Zjednoczonych od firmy @mysweetsparkle <3

Przyznajcie się, używałyście kosmetyków, które wymieniłam powyżej? Jakie są Wasze odczucia? Zgadzacie się, czy może macie zupełnie inne zdanie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach ;*

Jedno przemyślenie nt. „Moi ulubieńcy kosmetyczni <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *