Ulubieńcy kosmetyczni – GRUDZIEŃ/ STYCZEŃ

Jak już zdążyliście zauważyć ostatnio na zewnątrz dość zimno, co za tym idzie nasza skóra przez to cierpi. Przedstawię wam kilka produktów, które świetnie się u mnie sprawdziły i używam ich codziennie. 

ZIAJA – LIŚCIE MANUKA

ziaja

  1.   Oczyszczający żel do twarzy. Produkt jest bardzo wydajny co jest ogromnym jego plusem. Potrzeba niewielkiej ilości żelu do oczyszczenia całej twarzy. Ma bardzo przyjemny zapach, nie powoduje ściągania skóry  o raz jej nie podrażnia. Oczywiście musimy pamiętać, że każdy ma inne pH skóry i na każdym ten produkt może zachowywać się inaczej.

ziaja 2

2.   Tonik w spray’u do twarzy. Słyszałam różne opinie na temat tego produktu i postanowiłam go także przetestować, bo skoro reszta sprawdza się idealnie to dlaczego z tym miałoby być inaczej. Tak więc zawsze po umyciu twarzy spryskuje ją tonikiem i  pozostawiam, aż do wyschnięcia, po czym nakładam krem. Zdarza się też, że rano spryskuję twarz tonikiem, a nadmiar ściągam  wacikiem. W każdym razie tonik świetnie się sprawdza, nie powoduje u mnie żadnych zaczerwienień, ani powstawania pryszczy. Bo takie opinie też słyszałam. Polecam go w 100 procentach.

ziaja 4

3.  Kolejnym produktem jest pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom. To jest dopiero produkt! Posiada mikro-drobinki, które w podobny sposób jak peeling oczyszczają skórę. Mogłabym tą pastę porównać też z działaniem czarnego mydła, gdyż jeżeli pod skórą mamy jakieś zaskórniki to ona tak samo jak czarne mydło je wyciąga i zapobiega powstawaniu nowych. Mówiąc w skrócie po pierwszym użyciu mogą nam się pojawić jakieś pryszczyki, czy inne zaskórniki, które w tej skórze siedziały, ale już po kolejnych myciach będziecie się cieszyć gładką i czystą skórą.

ziaja 3

4. Krem do twarzy. Nie wiem czy wspominałam wam, ale mam atopowe zapalenie skóry, przez co większość kremu jest dla mnie niedostępna. Powodują u mnie zaczerwienienia, które w dotyku są chropowate. Ziaja jest jedną z dość małej ilości firm kosmetycznych, którą uwielbiam i która nie powoduje u mnie problemów z cerą. Krem tak jak reszta kosmetyków  wymienionych powyżej ma bardzo przyjemny zapach, ma lekką konsystencję i świetnie nawilża skórę. Używam go też często jako bazę pod podkład.

ziaja 6

VITA LIBERATA 

Wiem, że większość z was chciałaby zimą zachować choć trochę letniej opalenizny, co często jest wręcz nie możliwe. Nie chcąc chodzić na solarium i narażać swoją skórę na szkodliwe promieniowanie UV, polecam wam serie kosmetyków Vita liberata, którą znajdziecie m.in. w perfumeriach SEPHORA. Kosmetyki te nakładamy specjalną rękawiczką i wmasowujemy w skórę. Nie pozostawiają smug, ani zacieków, które przeważnie zostawiają samoopalacze. Jestem zachwycona produktem i stosuję go już drugi rok.

vitaliberata

  1. Brązująca pianka do ciała. Tak jak wspomniałam powyżej pianki i olejki do ciała nakładamy specjalną rękawiczką. Pokazałabym wam swoją, którą otrzymałam wraz z produktami od VITA LIBERATA, ale jest już lekko brudna ;P Na rękawiczkę przeważnie wyciskam jedną max. 2 popmki pianki i okrągłymi ruchami wcieram je w skórę.

vitaliberata 2

2.  Brązujący olejek do ciała marula. Olejek tak samo jak piankę wylewam sobie na rękawiczkę i też okrągłymi ruchami wcierając w skórę. Pamiętajcie by przed otworzeniem i nałożeniem tego olejku na rękawiczkę porządnie nim wstrząsnąć!

3. Brązujący olejek do twarzy. Ten produkt stosujemy wraz ze swoim kremem do twarzy. Ja stosuje ten olejek zazwyczaj na noc  przed spaniem i rano mam już lekko opaloną twarz. Wyciskamy pompką zamontowaną w korku 2-3 kropelki olejku i mieszamy go z niewielką ilością kremu do twarzy. Całość rozsmarowujemy na twarzy. 

vitaliberata 3

SÓL DO KĄPIELI – JABŁKO I CYNAMON

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam takie kosmetyki do kąpieli. Ostatnimi czasy miałam przyjemność wypróbowania soli do kąpieli o zapachu jabłka i cynamonu. Zapach bardzo mi się spodobał! Wsypałam sobie większą ilość soli do kąpieli i najlepsze dopiero nastąpiło. Sól tak szybko się nie rozpuszcza co może podziałać na nasze ciało jako peeling, a dodatkowo natłuszcza skórę. Dla mnie bomba i co najlepsze nie potrzebowałam już po tym dodatkowo balsamu. Skóra była nawilżona, odświeżona i bardzo ładnie się błyszczała. 

cynamon

aplle

Jeżeli macie równie dobre kosmetyki i dobre dla osób z atopowym zapaleniem skóry to chętnie przetestuję!

Piszcie w komentarzach swoje typy kosmetyczne : )

Buziaki : *

9 przemyśleń nt. „Ulubieńcy kosmetyczni – GRUDZIEŃ/ STYCZEŃ

  1. Wypróbuję tą vita liberatę bo przez tą zimę jestem baaaaardzo blada. Mam nadzieję, że produkt naprawdę nie zostawia śladów 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    1. Z pewnością 🙂 Sama go używam i nie mam śladów. Oczywiście trzeba pamiętać o wmasowywaniu produktu rękawiczką tak jak pisałam powyżej, kolistymi ruchami 🙂 Przy rękach i stopach delikatnie je tylko musnąć rękawiczką. Zbyt mocne wcieranie balsamu/ olejku bądź pianki może spowodować plamy, gdyż skóra tam jest bardzo delikatna. Po wszystkim umyć dokładnie ręce !
      Pozdrawiam 🙂

    1. Z Nivea się zgodzę 🙂
      Co do „ziaja” jestem w szoku i nie wiem co napisać. Korzystam z nich bo nie mam po nich podrażnień skóry, ale przyznam się szczerze, że nie zagłębiałam się w to czy testują na zwierzętach 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *